niedziela, 19 maja 2013

136

Gdy wyginą, ludzkość będzie się musiała pożegnać z kawą, czekoladą, cytrusami i przestawić na ryż i orzechy włoskie. Albo ręczne zapylanie (w Chinach, gdzie ludzka praca ma mniejszą wartość niż pszczela, już się to masowo robi). Są pracowite, zrównoważone i niebywale społeczne. A do tego świetnie się odnajdują w miejskim krajobrazie.

Więcej o miejskim pszczelarstwie: już wkrótce.


5 komentarzy:

  1. Czekam z niecierpliwością, my przymierzamy się do małej pasieki z tym że na wsi;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej o pszczołach już wkrótce w moim ulubionym tygodniku opinii:-)

      Usuń
    2. Daj znać kiedy, ja na wsi odcięta od kiosków ruchu. Wtedy zrobię wyprawę do metropolii po gazety;]
      A tymczasem my próbujemy być na wsi coraz bardziej samowystarczalni i już mamy 2 ule;]

      Usuń
  2. A ja nie przepadam za miodem... Chyba jestem skazana na głodówkę. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Memu mezowi marza sie 2 lub 3 ule. Powoli sie do nich przymierza (na wsi)

    OdpowiedzUsuń