wtorek, 22 stycznia 2013

104

Współczesny plastik z Allegro nijak się nie ma do oryginalnego zelmerowskiego plastiku z końca lat 90. Oryginalny komplet zębatek w mikserze przetrwał ponad 12 lat, zmiennicy (instalowani dwukrotnie) nie wytrzymali nawet jednego chlebomiksowania. Chałupniczy serwis wyczerpał się; pora na profesjonalny.

***

- Czy to nie oszustwo? - pyta O. przy kolacji (placki ziemniaczano-cukiniowe z domową, smażoną tego lata ljutenicą i cacykiem, sałata, wino, dużo wina; O. i K., świadomi naszych ograniczeń, przynieśli dwie butelki.) - Przecież cały czas wykorzystujecie zapasy.
To prawda; w czwartym trymestrze wciąż mamy niewiele deficytów, a co za tym idzie, okazji do konfrontowania się z potrzebą ich zapełnienia. Nieustannie zadziwia mnie ile surowca mamy poupychane w chałupie: kończy się proszek do prania, daję szansę zasuszonym ze starości orzechom, których wcześniej nie miałam odwagi wypróbować. Nie ma czym uzupełnić puszki z kawą; R. przerzuca się na inkę. Kilka miesięcy temu, gdy wyschła butelka z oliwą, nie kupiłam nowej. Dziś odkorkowuje ostatnią butelkę balsamico.

Życie bez oliwy jest łatwe. Bez alkoholu - niemożliwe.

***

Gdy patrzę na Dzika, który w ciągu kwadransa układa złożoną z ponad 30 elementów układankę i woła "jecie!", w mojej głowie wyświetla się stara ścieżka dostępu. Ścieżka prowadzi do internetowego sklepu z zabawkami, kroczę nią śmiało, z kartą kredytową w dłoni.
"Naklejam obrazek na tekturę. Tnę nożyczkami. Puzzle gotowe" - pisze B., którą wypytuję o to, czym się bawi jej syn, który świadomie uczestniczy w nie-kupowaniu.  
- Wymieńmy coś, czego Dzik już nie lubi, na układankę. - mówi R., gdy opowiadam mu o rosnącej we mnie potrzebie. Kręcę głową. Chwilowo nie chcę się wymieniać. Nie chcę wytwarzać. Chcę Kupić. Chcę Czegoś Nowego.

9 komentarzy:

  1. A chleb trzeba miksować? My od 3 lat mieszamy łyżką, na początku jeszcze mieszałam łapkami, ale potem długo trzeba było myć i dużo tego ciasta zostawało na rękach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z mikserem ciężki temat, ja w celu robienia chleba m. in. kupiłam kitchenaida, był na mojej liscie "masthewów" bardzo długo. Szkoda że domowy chleb gościł na moim stole ostatni raz w wigilię.
    Co do układanki- może jednak wymienić? Nie pulsuje czerwone światełko ze zaraz zamkną wymianki? Mi pulsuje, wielkie czerwone, że na nowy nabór się nie załapię, że może teraz zaraz trzeba wymienić tablet, zmienić smartfona na nowy - bo przecież jeszcze kilka dni mogę dostać coś innego w zamian. To choroba.
    Dla mnie jako nałogowca to dobra namiastka. Chociaż w czasach kryzysu nawet zakupy kaszki Nominal na allegro dają poczucie dopieszczenia.
    P.S. męcząca jest ta weryfikacja obrazkowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Pelasia, Powiewie Świeżości Ty mój! Ostatnio pisałam do jednej wspólniczek, że moje myślenie - zwłaszcza kreatywne - wciąż podąża wytartymi konsumpcyjnymi ścieżkami; czasem rozwiązanie jest tak banalnie proste, że go nie dostrzegam. Podzielisz się swoim łyżkowym przepisem na chleb?
    Folkmyself, czerwone światełko pulsuje, ale nie chce mi się na siłę konstruować oferty, żeby zdążyć przed zamknięciem szlabanu (dla niewtajemniczonych: platforma wymiany, którą wspólnie z Folmyself użytkujemy, zmienia zasady dostępu i od 1 lutego trzeba będzie spełnić pewne warunki, żeby się na nią wcisnąć). Co jest z weryfikacją obrazkową? Że włączona? Spróbuję pogmerać w ustawieniach, ale nie obiecuję natychmiastowego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, też ciągle nie rozumiem, o co chodzi z tym mikserem. Chleb najczęściej mieszam łyżką wstępnie,i przy żytnim i mieszanym to starczy; a pszenny potem wyrabiam łapkami. ok, brudne, ale ta część, jak się zmienia struktura, jak się z mazi robi gładkie ciasto, to największa przyjemność:)
      Daag

      Usuń
    2. Ano, że włączona. Czasem ze trzy razy udowadniam, ze nie jestem robotem;]

      Usuń
  4. Ja dla odmiany mikser rozumiem bardzo dobrze- gdybym miała zostawić sobie 10 narzędzi ułatwiaczy życia moj mikser zastałby na 100%. Wolalabym wyrzucić telewizor, żelazko, suszarkę i wiele innych.
    Lubię, że mikser pracuje a ja np. czytam dziecku książkę czy buduję teatrzyk.
    Lubimy patrzeć jak hak walczy z ciastem:) Bez niego jadłabym chleb domowy o wiele rzadziej...Długo można jeszcze wymieniać.
    Dostrzegam w trakcie eksperymentu, że najtrudniej mi obyć się bez pewnych narzędzi. Sekator, nożyczki i mikser.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komplet śrubokrętów, superglue, taśma klejąca:-) Igła z nitką. Miarka objętości.

      Usuń
  5. Nie, no mikser mam, tyle że, nie przesadzając, jakiś czterdziestoletni i ponieważ nie mam chęci kupować nowego, nie katuję go takimi zadaniami jak mieszanie ciasta chlebowego.
    I jak pięknie, poetycko, się do mnie szast.prast, zwracasz, normalnie, serce rośnie :)
    A chodzi Ci o przepis, czy o technikę mieszania? Bo technika jest banalna: wrzucam mąkę, zakwas, sól, wodę i mieszam, aż się rozmiesza (czyli nie będzie grudek suchej mąki).

    OdpowiedzUsuń
  6. Skawina dziękuje R. za zaangażowanie i wkład w rozwój naszej lokalnej marki:) Jest też kawa z kofeiną, szkoda że rozpuszczalna;)
    Z oliwy łatwo zrezygnować, gdy ma się świetny rzepakowy.
    Aceto u nas finito, domowy jabłkowy z suszonymi ziołami radzi sobie coraz lepiej.
    Dajcie mi tylko wina polskiego, dobrego, w rozsądnej cenie, a bardziej polubię nowoobrany kierunek.

    OdpowiedzUsuń