poniedziałek, 26 listopada 2012

84

Zelmer Turbo 181.7 - ciężkawy, kompletnie nie ergonomiczny, z plastikową obudową wyprodukowaną w Polsce, z mechanizmem nie do zarżnięcia, nawet przez ekspansywne ciasto chlebowe oblepiające zębatki. Jest pierwszym sprzętem zakupionym do naszego wspólnego z R., świeżo odpalonego gospodarstwa domowego. Gdzieś w drugiej połowie lat 90. Zaczyna się psuć kilka tygodni temu; najpierw posłuszeństwa odmawia mechanizm kręcący jednym z mieszadeł, potem, podczas zagniatania niedzielnego chleba - drugie.

R. który regularnie serwisuje oblepione ciastem wnętrzności naszego miksera, rozkręca go, ogląda bebechy, orzeka: - Tym razem załatwiony na amen. Nic z tym nie zrobię. Przetarły się plastikowe zębatki. 

Wytresowani przez producentów sprzętu zaprojektowanego tak aby odwalić kitę w momencie, w którym jego właściciel kompletnie się tego nie spodziewa (a następnie porazić go kosztem serwisowej reanimacji) najpierw uznajemy, że to koniec ery miksera. I tak długo z nami był, bo prawie 15 lat.
Potem jednak zaglądamy na Allegro. Nowa plastikowa zębatka, sprzedawana przez pana Józia, którym jakimś cudem wszedł w posiadanie worka części zamiennych do wyprodukowanego w latach 90. sprzętu, kosztuje 4,5 zł. Plus przesyłka. Ciekawe co usłyszę w serwisie, gdy jutro do niego zadzwonię? Nie opłaca się naprawiać, lepiej kupić nowy?



6 komentarzy:

  1. Jak to dobrze, że pan Józio jednak ma smykałkę przedsiębiorcy i sprzedaje zębatki.

    A w przypadku skrajnym - mam znajomego, któremu jak się uszkodził jeden niewielki acz kluczowy element z dużej maszyny, to zaprojektował kopię i "wydrukował" w drukarni 3D. Suma sumarum kosztowało go to tyle co 1/3 nowego sprzętu. Ale nowego sprzętu po prostu nie chciał.
    I stary działa nadal bez zarzutu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam podobną historię z mikserem Philipsa. Nawet nie był dużo używany, ale po paru latach PLASTIKOWA zębatka pękła na pół. Kto projektuje plastikowe zębatki do miksera dedykowanego do siekania np. orzechów???
    W każdym razie mąż mojej dobrej koleżanki, który ma warsztat mechaniczny, zrobił mi nową, tym razem metalową zębatkę. Niem muszę chyba dodawać, że mikser skręcony był na jakieś dziwne trójkątne wkręty... ale jak mówi mądrość ludowa "kiedy ktoś produkuje wkręty, to ktoś inny produkuje śrubokręty". :)

    OdpowiedzUsuń
  3. planned obsolescence :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aube, pomysł przedni! Czy to 3D jest wycinane w plastiku?
    Tofalario, widzę, żeśmy się dziś sprzęgły tematycznie:-)
    Anonimowy, z Twoim komentarzem też się sprzęgłam - patrz notka wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  5. to ja anonimowa Gabi:) nie wiedziałam co wybrać w opcji "skomentuj jako".. sprzęgnięcie mnie ujęło jak również zaciętość R. :)

    OdpowiedzUsuń