niedziela, 19 sierpnia 2012

53

Kiepska ze mnie balkonowa ogrodniczka. Krzaki pomidorów są, w porównaniu z tymi które udało się wyhodować znajomym z sadzonek z tej samej drużyny, rachityczne i wiecznie podsuszone (mimo codziennego podlewania). Owocują skąpo. Dziś dopiero po raz drugi udało mi się zebrać małą miskę czerwonych kulek; pojemność porównywalna z przeciętnym supermarketowym pojemnikiem pomidorów cherry. Pokazałam jej zawartość R., litościwie nie skomentował.
Zasiany w skrzynce groszek wydał w sumie 2 (słownie: dwa) strączki.
Sałata zdrewniała; może nie wstrzeliłam się z jej wysianiem w kalendarz aktywności słonecznej?
Rukola nie raczyła praktycznie w ogóle wykiełkować.
Pietruszka, lubczyk, tymianek szybko puściły pierwsze liście, a potem przystopowały. Karłowate towarzystwo. Ogórki zdechły po przesadzeniu.
Cała nadzieja w Pani Cukinii; byłam bliska połaszenia się na jej kwiaty, ale wytrwałam, teraz liczę na to, że lada moment zamienią się w owoce.
Pod kątem ekonomicznym: zwrot inwestycji (czas, woda, ziemia, nasiona) jest zerowy. Taniej byłoby pójść i kupić.

Przed nami wyzwanie: prezent urodzinowy dla Dzika. Chłopczyk kończy za półtora miesiąca 2 lata; z tej okazji ma wreszcie dostać własny pokój. Pokój który od czasu, gdy mieszkamy tu, gdzie mieszkamy, służył jako składzik tego co w danym momencie niepotrzebne, gościnna sypialnia, oranżeria, archiwum, azyl dla kota (dowolne skreślić). W czerwcu zabraliśmy się za jego odgracanie. Stoi w nim jeszcze rozkładana sofa, która ma jednak już nową właścicielkę. Na jej miejscu ma się pojawić łóżko - pierwszy prywatny mebel naszego syna
- Chcecie niczego nie kupować? - rechotał T., gdy w kwietniu opowiadałam mu o mini-planie na najbliższe miesiące. - Zobaczymy co zrobicie, gdy dojdzie do urządzania pokoju Dzika. Weźmiecie materac ze śmietnika?
Śmietnik wydaje mi się kontrowersyjnym źródłem materacy; może więc klasyczna wystawka? Skanuję gratyzchaty.pl i tablicę.pl, rozpuszczam wici wśród znajomych, ogłaszam się ze swoją potrzebą na rodzicielskim forum, przeglądam strony o upcyklingu. R. bohatersko deklaruje, że jeśli żadne łóżko się do nas nie odezwie, spróbuje się sam zmierzyć ze stolarskim wyzwaniem. Uch.

Trwa nalot dywanowy okazji. Staram się omijać potencjalnie niebezpieczne miejsca, ale i tak wciąż się na nie natykam. Przez ostatnie tygodnie z trudem udało mi się oprzeć pokusie zakupu:
- kilku przewodników Lonely Planet z 50% rabatem; akcja promocyjna trwała kilkadziesiąt godzin i dotyczyła wszystkich tytułów wydawnictwa, informacja o niej przyszła mejlem;
- przecenionych o prawie 70% ciuchów ze mojej ulubionej włoskiej sieciówki: sklep zmieniał wystrój i z tej okazji do stałych klientów rozesłał sekretne esemesy; 
- drewnianych puzzli, układanek i zestawów do prac ręcznych francuskiej firmy Djeco, wyprzedawanych przez znajomy sieciowy sklep, który zwijał interes, więc z okazji tej pozbywał się całego asortymentu. Informacja pojawiła się w internecie, w miejscu, do którego zaglądają stali klienci. Gdy ją znalazłam, zelektryzowało mnie. Zajrzałam do sklepu jako jedna z pierwszych; był jeszcze duży wybór. Wrzuciłam do koszyka wrzuciłam zestaw samoklejących wodorostów, ryb i meduz, które świetnie wyglądałyby na ścianie w przyszłym pokoju Dzika i poszłam się sama z sobą rozmówić. Wróciłam wieczorem. Na wirtualnych półkach zostały już jednak tylko resztki towaru. Po naklejkach nie było już śladu; ktoś był bardziej zdecydowany i uchronił mnie przed konsumpcyjnym upadkiem.

Podwodny świat zamierzam samodzielnie wymalować chłopakowi na ścianie.

4 komentarze:

  1. niezwykle modne jest teraz robienia lozka z palet, mozna tez zrobic stolik.
    Ale materac musi byc nowy! Plissss :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. materac nowy koniecznie! i drogi ;D to generalnie nie są tanie rzeczy
    moje dziewczynki mają łóżko piętrowe jeszcze po mnie i mojej siostrze (prawdziwe sosnowe drewno, jak widać solidna robota) ale materace dokupiłam

    OdpowiedzUsuń
  4. łóżko z palet dla dwulatka:-)? w sumie dlaczego nie? mógłby mieć garaż pod spodem!

    OdpowiedzUsuń