niedziela, 15 lipca 2012

48

O północy zamknęłam swój wirtualny kramik z towarami na wymianę. Może wreszcie będę miała więcej czasu?

Przedwczoraj udało mi się zorganizować prawie nowe sandałki dla Dzika. Dziś odkryłam, że wystarczy na małe stopki wciągnąć skarpetki, żeby problem z otarciem (a za nim i protest) znikł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz