czwartek, 5 kwietnia 2012

2

Przecinania handlowych więzów ciąg dalszy.
Rozluźniam kontakt z Allegro, rezygnując z subskrypcji ofert ulubionych sprzedawców, żegnam się z Muji (japońską sieciówką, która udanie zagospodarowuje minimalistyczną niszę - wciąż chodzi mi po głowie moździerz z drzewa klonowego, który mają w ofercie), amerykańskim sklepem z pieluchami Nappy Shoppe i serwisem PromotionalCodes.org.uk - zapisałam się do niego, bo liczyłam na zniżkowe kody do brytyjskich sklepów ze stanikami. Z kodów nie skorzystałam ani razu; nie jestem ani metodyczną, ani zdyscyplinowaną shopperką. Zrywam kontakt z e-dziewiarką, sklepem Dodomku.pl i Alpenski (wrrr, nie mogę tego zrobić przez automat, muszę wysłać mejla),
E-dziewiarce jest przykro że nie jestem już zainteresowana.
Algorytm zatrudniony przez sieciowe sklepy zadaje mi podobny zestaw pytań: Czy naprawdę mnie zostawiasz? Dlaczego mnie zostawiasz? Czy wiadomości, które od nas dostawałaś, uraziły Cię/przytłoczyły, czy były skierowane do kogoś innego? Tylko japoński minimalistyczny sklep nie zadaje pytań. Wyświetla za to na białej, wygenerowanej w htmlu stronie komunikat: dziękujemy.

Zastanawiamy się też dziś jak rozegrać nadchodzący miesiąc. Pobyt w Singapurze sprawił, że karta kredytowa jest obciążona na maksa; zostało 50 zł. W kwietniu trzeba będzie ją spłacić niemal w całości, to zje niemal wszystko, co zostało z wypłaty R. Moje honoraria, w tym miesiącu przyjemnie kontrastujące z tym co zarobiłam w marcu, zostaną z kolei pożarte w całości przez ratę kredytu. Żeby starczyło, musielibyśmy przestać kupować cokolwiek. Nawet to co niezbędne. O stałych zobowiązaniach nie wspominając.

Wyjścia są trzy: spłacić tylko część karty kredytowej, nadgryźć oszczędności albo skombinować dodatkową forsę.
Pierwsze rozwiązanie oznacza dodatkowe koszty. Odsetki.
Drugie jest zbyt wygodne i zbyt często przez nas wykorzystywane; być może dlatego nasze oszczędności zamiast rosnąć, topnieją.
Wybieramy trzecie. Trzeba policzyć kwotę, której brakuje nam do zamknięcia miesiąca i wytypować kandydatów na handel.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz